LEON
Obudziłem się przez ból głowy. Ponieważ wczoraj wieczorem zaprosiliśmy znajomych i opiliśmy mój powrót do pamięci. Wypiłem dużo drinków, a teraz pęka mi łeb. Violetta jeszcze się chyba nie obudziła, więc zaniosę jej śniadanie do łóżka. Wygramoliłem się z mięciutkiego łóżeczka i udałem się pod drzwi od pokoju Vilu. Lekko otworzyłem drzwi, na łóżku zobaczyłem karteczkę. Wziołem ją do ręki i zacząłem czytać.
~Witaj kochanie!
Wiem, że chciałeś mi przynieść śniadanko do łóżka...Niestety jestem z dziewczynami w tej nowej galerii, mówiłam Ci o niej. Wrócę koło 13.00 i tak sobie pomyślałam, że może zrobimy impreze? W domu oczywiście. Wyślij mi sms czy się zgadzasz.
Kocham:*
Violetta.
Napisałem jej sms'a.
Do:Kotek
Cześć kotek. Możemy zrobić tą imprezę.
Od:Kotek
Dzięki!!! O 19:00?
Do:Kotek
Yhy
Od:Kotek
Ok. Papa
Już nie odpisywałem tylko pognałem w stronę toalety. Wykonałem poranne czynności po czym ubrałem się w wybrany zestaw. Czyli:koszula w czerwono-czarną kratę, rurki i jeansowe tenisówki. Gdy już byłem ubrany popsikałem się perfumem, który nazywa się " FULLSPED Max turbo". Wyszedłem z łazienki i skierowałem się w stronę kuchni w celu zrobienia sobie śniadania. Gdy znalazłem się w kuchni zrobiłem sobie kanapki i nalałem soku. Po chwili naczynia były puste.
VIOLETTA
Tak na prawdę nie jestem z dziewczynami w galerii. Och dlaczego wszystko jest takie trudne? Właśnie stoję pod drzwiami domu Alexa. Od naszego spotkania minęło trochę czasu i...ja się w nim trochę zauroczyłam. Ale okazał się okropnym zboczeńcem! Chciał się ze mną przespać drugiego dnia znajomości. Ja nie wiem po co tu przyszłam, przecież nie mogę tego zrobić Leonowi. Nagle drzwi się otworzyły i wyszła z nich Ludmiła!
-Ludmiła co ty tu robisz!?
-Ja...ja...
-Co ty!? Dobrze wiesz co się stało! Powiedziałam Ci wszystko, a ty się z nim przespałaś! Nie wiedziałam, że jesteś taką dziwką!
Wykrzyczałam i odbiegałam. Biegłam zapłakana. Dobiegłam do parku. Usiadłam na ławce i zaczęłam wycierać łzy. Wyciągnęłam z torebki puder i trochę nałożyłam go na twarz. Przymknęłam powieki i przed moim oczami ukazał się Leon i Alex. Szybko je otwarłam spojrzałam na zegarek 12.40! Miałam być koło 13.00! Wzięłam nogi w zapas i pognałam w stronę domu. Jak już przed nim byłam chwyciłam klamkę i wyszłam do domu.
- Już jestem!- krzyknęłam.
Weszłam w głąb mieszkania. Zobaczyłam tam Leosia siedzącego na kanapie. Na mój widok wstał i podszedł do mojego ciała bo ja myślami jestem całkiem gdzie indziej.
- Hej słuchasz mnie?
- Tak słucham.
- I myślisz?
- Yyy... że właśnie tak powinieneś zrobić.
- Wyjechać na 5 lat?
- Nie. Masz rację nie słuchałam Cię.
- Ok. Co ty na to, aby jechać do marketu po jedzenie na imprezę?
- Jasne chodź.
Wyszliśmy do garażu i weszliśmy do białego Audi A5.
10 minut później.
Leon zaparkował na parkingu i wysiedlismy z białego pojazdu. Leoś chwycił mnie za rękę po czym udaliśmy się w stronę marketu. Mój książę wziął wuzek, a ja szłam koło niego. Kupiliśmy 3 duże pepsi, 3 duże mirindy, 4 megapaki lai's, żelki, popcorn i kilka soków owocowych. Podeszliśmy do kasy oczywiście szatyn wypakował je na taśmę.
-Dzień dobry, karta na punkty?
- Nie.
-50.21
Podałam kobiecie kwotę.
-20 reszty. Dziekujemy za zakupy w naszym markecie i zapraszamy ponownie.
- Dzięki.
Gdy zbliżaliśmy się do wyjścia powiedziałam.
- Musimy jeszcze wszystkich zaprosić.
- A no.
20minut później
Na miejscu czyli przed domem
- To może powyjmujesz wszystko, a ja wyśle zaproszenia?
- Oki.
Stanęłam obok pojazdu i wysłałam sms'y.
Do: Lu
Zapraszam Cię na imprezę, która odbędzie się dziś na ul.Zwycięscow18/2 o godz.18.
Violetta
Tego samego sms'a wysłałam jeszcze kilku osobom. Zobaczyłam że szatyn stoi koło mnie. Dałam mu buziaka w policzek.
-Kocham Cię-powiedziałam cicho mu do ucha.
-Ja ciebie też.
Złączyliśmy usta w namiętnym pocałunku. Leon wziął mnie na ręce cały czas mnie całując. Wniósł nas do sypialni,rzucił mnie na łóżko i zaczęliśmy się wzajemnie rozbierać. Gdy już byliśmy w samej bieliźnie Leon spytał.
-Na pewno tego chcesz?
-Tak Ciebie chcę.
Leon ściągnął mi stanik i lekko zgniatał moje piersi. Potem ściągnął mi majtki. Lizał moją(od aut.nie śmiejcie sięXD) cytrynkę, a ja jęczałam. Gdy skończył robić swoje ja wzięłam do ręki jego przyjaciela lekko go ciągłam, a potem się do niego przyssałam cyckałam, ssałam a on jęczał. Wyciągnęłam go z buzi na mój brzuch wyprysła sperma. Leon lekko przyłożył swojego penisa do mojej muszelki.
-Gotowe?
-Tak.
Wszedł we mnie najpierw poczułam ból, a później rozkosz. Teraz już wiem, że to jego właśnie kocham. Bo przeciesz pozwoliłam mu się mnie rozdziewiczyć. Poruszał się we mnie.
-Ooooo-jękłam. Moje serce zaczęło mocniej bić. Zaczęłam głośniej i szybciej oddychać. W końcu doprowadził mnie do orgazmu. Po chwili wyszedł ze mnie i położył się obok mnie.
-Jak się czujesz?-zapytał.
-Cudownie. A która godzina?
-16.00!
Szybko wyskoczyłam z łóżka i wbiegłym do łazienki. Wzięłam prysznic, wymalowałam się i ubrałam. Mój zestaw składał się z: czarnej sukienki trochę krótszej niż do kolan i czarnych szpilek. Po wyjściu z toalety była godzina 17.30! Co ja tak długo byłam?! Przygotowałam napoje i żywność.Po minucie rozległ się dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć w drzwiach stali:Naty, Maxi, Lu, Fran, Camila,Brodweay, Marco,Andres i Napo.
- Cześć wejdźcie!
-Ale mamy coś dla was-powiedziała Naty.
-Podając mi najdroższe wino na całym świecie.
-Ale...
-Żadnego ale-powiedział Napo.
I wpakowali się do środka. Leon już był na dole i włączył muze. Wszyscy tańczyli i dobrze się bawili.
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
No to mamy +18 Leonetty...wiem słabe. Miała być też niespodzianka, ale ona w następnym rozdziale bo Magdalena się niecierpliwi.
To do następnego posta!
Buraki to znaczy buziaki:*
Misia misia
1kom=next
Fajniuśkie!!!!!!!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuń