Para przekroczyła próg i zaczęła się całować. Bardzo namiętnie. Szatyn wziął szatynkę na ręce i zaniósł do sypialni. Postawił ją na nogi, po czym zaczęli się wzajemnie rozbierać. Gdy byli już nadzy Leon rzucił Violkę na łóżko. Całował się z nią bardzo brutalnie. Po 5 minutach jak już nie mieli tlenu oderwali się od siebie. Violetta chwyciła przyjaciela Leona i pociągała potem włożyła go do buzi. Lekko go przygryzała, itp. Szatyn jękał coraz bardziej z każdą chwilą. Po chwili z pe*isa wypłynęła biała maź. Dziewczyna ją połknęła, chłopak wziął sprawy w swoje ręce. Jeździł swoim przyjacielem wokół myszki swojej wybranki. Aż w końcu lekko w nią wszedł.
-Ooooouuu.
Jęczała szatynka. Potem Leon mocniej wszedł w cytrynkę szatynki.
-Leon moooooccniejjj.
Wszedł jeszcze mocniej i poruszał się w niej.
Dziewczyna doznała orgazmu. Ich igraszki trwały całą noc.
***
A to taki Os na zachętę komentowania.
Buziaczki:*
Tajemnicza sweet:*
Nawet niezły, choć wolałabym dużo dłuższy.
OdpowiedzUsuńWiem, ale byłam mega zmęczona i nie panowałam nad tym jaki długi post.
OdpowiedzUsuń