poniedziałek, 2 maja 2016

7-Bardzo nam przykro...

Tak bardzo się martwię o Leona on jest moim tlenem,jeżeli on umrze ja też umrę.Federico zapadł się pod ziemię nigdzie go nie ma.Ale co mnie on obchodzi?Teraz najważniejszy jest Leon.Pytałam lekarza co z nim,odpowiedział mi,że jego stan jest krytyczny.Nie wiem co robić.Właśnie siedzę koło mojej miłości jest taki zimny.Wiem wydaje się,że nie żyje jednak tak nie jest.
-Pipipippipipipi-maszyna do,której był podłączony Leon zaczęła straszliwie piszczeć.Nagle do sali wbiegli lekarze.
-Proszę wyjść ze sali.
-Ale co się dzieje!?
-Proszę wyjść!
Wyszłam ze sali na korytarz w,którym stała Fran.Wtuliłam się w nią i zaczęłam płakać.
-Violu co się stało?
-Maszyna zaczęła straszliwie piszczeć.Boję się o Leona.
-Wszystko będzie dobrze.
-A jak nie?
-Nawet o tym nie myśl.
Oderwałam się od przyjaciółki i zobaczyłam,że dziewczyny biegną w naszą stronę.Wszystkie przytuliły się do mnie.
-Wszystko będzie dobrze,Leon będzie walczył dla Ciebie-powiedziała Lu.
           3Godziny później
Reanimują Leona już 3 godziny.Strasznie się o niego boję.Po chwili zobaczyłam,że drzwi od sali Leona otwierają się,a z nich wyłonił się lekarz.Zerwałam się na równe nogi i podbiegłam do pana Augusta.
-Co z Leonem!?
-Bardzo nam przykro,ale nic już nie mogliśmy zrobić.Pan Leon nie żyje-załamałam się.Nagle wszystko się zatrzymało.

-Co mi po tym,że wam przykro!?Nie odzyskam Leona!
Nie zważając na nic wbiegłam do sali w,której leżał Leon.Nie było przy nim żadnego lekarza ani pielęgniarki.Usiadłam na krzesełku,które stało przy łóżku mojej miłości.Zaczęłam mówić:
-------------------------------------
 Oto rozdzial.

3 komentarze:

  1. Weź nie wnerwiaj! Leon ma żyć i koniec, bo jak nie to cię zabije. Np. zrób, że on nagle odzyska przytomność, przez mówienie Violetty, albo to wszystko będzie snem. Rozumiesz? 😡

    OdpowiedzUsuń